Niedziela, 15 lutego 2015
Ujście Warty i Moryń
Dzionek zacząłem jeszcze przed świtem słońca... pomimo kilkustopniowego mrozu udałem się na zdjęcia w jedno z moich ulubionych miejsc, czyli do PN Ujście Warty :)

widok na dzień dobry :)

a chwilkę później wzeszło słońce...


Łabędzie Krzykliwe...


Orlik Grubodzioby...

Czapla Siwa
Czapla Biała

Kormoran

a już na wyjeździe uraczył mnie taki widok :)

tak więc z "lekkim" opóźnieniem udaliśmy się w kierunku domu, aby jeszcze zatrzymać się w Moryniu, gdzie mieliśmy zrobić małą pętelkę... nieco spóźnieni, do tego jeszcze zasiedzieliśmy się z godzinę w otwartej w niedzielę informacji turystycznej, gdzie bardzo miły Pan opowiadał nam o najbliższej okolicy... więc zostało nam czasu, aby tylko przejechać dookoła Jeziora Morzycko...


jedną z atrakcji Morynia są Mamuty w skali 1:1 :)


oraz kilka innych zwierzaczków, takich jak Jeleń Olbrzymi...

Misiacz...

po co mamy zawracać, skoro przecież tutaj też jest droga... ;)

a potem za karę było mocno pod górę...

nasza trasa... jakby się kto o mapkę pytał ;)

i znowu kilka starych dworców kolejowych, ten w Gądniku...

następny w Przyjezierzu


cześć szlaku idzie przez las nieco odbijając od jeziora...

a turysta może zapoznać się z miejscowymi legendami...

widać że trasa przebiega po trasie CoolBike Maraton ;)

i jeszcze krótki relaks na zakończenie...

Moryń jest bardzo uroczym miasteczkiem i na pewno wrócimy tu w trakcie sezonu na Sielawę, no i żeby pojeździć po jego okolicach :)

widok na dzień dobry :)

a chwilkę później wzeszło słońce...


Łabędzie Krzykliwe...


Orlik Grubodzioby...

Czapla Siwa


Kormoran

a już na wyjeździe uraczył mnie taki widok :)

tak więc z "lekkim" opóźnieniem udaliśmy się w kierunku domu, aby jeszcze zatrzymać się w Moryniu, gdzie mieliśmy zrobić małą pętelkę... nieco spóźnieni, do tego jeszcze zasiedzieliśmy się z godzinę w otwartej w niedzielę informacji turystycznej, gdzie bardzo miły Pan opowiadał nam o najbliższej okolicy... więc zostało nam czasu, aby tylko przejechać dookoła Jeziora Morzycko...


jedną z atrakcji Morynia są Mamuty w skali 1:1 :)


oraz kilka innych zwierzaczków, takich jak Jeleń Olbrzymi...

Misiacz...

po co mamy zawracać, skoro przecież tutaj też jest droga... ;)

a potem za karę było mocno pod górę...

nasza trasa... jakby się kto o mapkę pytał ;)

i znowu kilka starych dworców kolejowych, ten w Gądniku...

następny w Przyjezierzu


cześć szlaku idzie przez las nieco odbijając od jeziora...

a turysta może zapoznać się z miejscowymi legendami...

widać że trasa przebiega po trasie CoolBike Maraton ;)


i jeszcze krótki relaks na zakończenie...

Moryń jest bardzo uroczym miasteczkiem i na pewno wrócimy tu w trakcie sezonu na Sielawę, no i żeby pojeździć po jego okolicach :)
- DST 32.00km
- Sprzęt Ścigacz
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
PN Ujście Warty to mój cel na ten rok. Muszę tam pojechać :))
Foto jak zawsze klasa sama w sobie. W sumie na bikestats mało gdzie jest tak ładnie jak u Was :) rmk - 19:48 sobota, 7 marca 2015 | linkuj
Foto jak zawsze klasa sama w sobie. W sumie na bikestats mało gdzie jest tak ładnie jak u Was :) rmk - 19:48 sobota, 7 marca 2015 | linkuj
Po obejrzeniu relacji to ja bardzo proszę : jak tam będziecie jechać ponownie to dajcie znać.
Piękne zdjęcia. siwobrody - 12:07 sobota, 28 lutego 2015 | linkuj
Piękne zdjęcia. siwobrody - 12:07 sobota, 28 lutego 2015 | linkuj
Jaaa cię kręcę jakie piękne zdjęcia wschodu słońca i ptaków .... :-) cudoooooo !
Gozdzik - 09:14 piątek, 27 lutego 2015 | linkuj
Komentuj